„uprzejmy sposób bycia. Jego żona była ładną brunetką, w tej chwili półprzytomną ze zmęczenia, a ich córka miała około siedmiu lat. Pani Butterick zapytała pana Hartleya, czy był już kiedyś w Pemaąuoddy Inn.
— Kiedy dostałam list z prośbą o zarezerwowanie pokoju — powiedziała — nazwisko państwa wydało mi się znajome.
— Byliśmy tu z żoną osiem lat temu, w lutym — odparł pan Hartley. — Przyjechaliśmy dwudziestego trzeciego i mieszkaliśmy przez dziesięć dni. Doskonale pamiętam tę datę, bo spędziliśmy tu wiele cudownych chwil.
Poszli potem na górę i wrócili po pewnym czasie, żeby zjeść odgrzaną tymczasem kolację. Dziewczynka była tak zmęczona, że niemal usypiała przy stole Zaraz po kolacji poszli do siebie, na górę.
W zimie życie towarzyskie Pemaąuoddy koncentrowało się zdecydowanie na sportach zimowych. Amatorzy alkoholu i markieranci nie byli mile widziani, gdyż większość towarzystwa traktowała jazdę na nartach poważnie. Rano jechało się autobusem w góry i, jeśli pogoda dopisywała, wszyscy zabierali ze sobą zapakowane kanapki i zostawali na stokach aż do późnego popołudnia. Dla urozmaicenia można było korzystać ze ślizgawki, wylanej na podwórku za pensjonatem. Za tym podwórkiem wznosiło się wzgórze, którego zbocza mogły służyć za teren narciarski, gdy w górach warunki były nie sprzyjające. Na wzgórze to można było dostać się prymitywnym wyciągiem, zmontowanym przez syna pani Butterick.“(16)
<<<< - Wiem W obliczu nowej
|
Biżuteria sztuczna |Opisy sms |Vision International